Opłacało się kupować tą stadninę. Delfinka wyprowadziła swoje konie na pastwiska. Potem zawołała swoich stajennych oraz innych pracowników, którzy pomogli przenieść jej sprzęt jeździecki i meble do domu. Następnie zjedli kolację, a dziewczyna przyprowadziła konie do boksów i nakarmiła.
-Widzicie? Jest tu tak spokojnie i pięknie. - mówiła - Myślicie, że rozkręcimy interes?
Na odpowiedź usłyszała tylko ciche rżenie Sokoła i prychnięcie Vanilii.
Kiedy kładła się spać myślała o kupnie kilku nowych koni i reklamie w pobliskim miasteczku. Była taka szczęśliwa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz